Kącik Rodzica

Pierwsze i jedyne w Łodzi przedszkole z certyfikatem daltońskim

Joanna Poselt

PRZEDSZKOLE MIEJSKIE NR 55 w ŁODZI
Pierwsze i jedyne w Łodzi przedszkole z certyfikatem daltońskim

Przygoda z koncepcją daltońską rozpoczęła się dla mnie w październiku 2009 roku. W Łodzi zagościli wówczas Roel Rohner i Hans Wenke, przedstawiciele organizacji Dalton International. Przeprowadzone z wirtuozerią – wykład i warsztaty ujęły mnie logiką, pasją która była wyczuwalna w słowach i gestach prowadzących, a przede wszystkim dopasowaniem istoty koncepcji do zaniedbanych współcześnie, w moim odczuciu, aspektów polskiej edukacji. Roel i Hans są praktykami, mają doświadczenie nauczycielskie, praktykę w kierowaniu szkołą, a obecnie zajmują się propagowaniem koncepcji daltońskiej na świecie. Pełnią wiodącą rolę w implementowaniu planu daltońskiego na grunt Polski, są autorami wielu aktualnych publikacji poświęconych koncepcji daltońskiej, w tym wydanej w Polsce książki „Pedagogika planu daltońskiego” (ze wstępem prof. B. Śliwerskiego) Łódź 2011, SOR –MAN. W Holandii placówki daltońskie tworzą dobrze rozwiniętą si i są reprezentowane na każdym poziomie edukacji.
Koncepcja zaczerpnęła nazwę od miasta Dalton w USA. Helen Parkhurst (1887-1957), młoda nauczycielka, postawiona przed koniecznością pracy z kilkoma, zróżnicowanymi wiekowo klasami równocześnie, poszukiwała alternatywnych form pracy pedagogicznej. Efektem tych poszukiwań stał się plan daltoński, zawarty w wydanej 1922 roku książce jej autorstwa pt „Wykształcenie wg planu daltońskiego”. Co ciekawe, już w roku 1928 ukazało się wydanie tej publikacji w języku polskim.1) W dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce, koncepcja była wdrażana w praktyce, przygotowywano nauczycieli, ukazywały się artykuły i opracowania książkowe. Po II Wojnie Światowej – plan daltoński trafił do lamusa… .
Co mnie tak bardzo porwało w trakcie wykładu w 2009 roku? Skupienie na trzech filarach edukacji daltońskiej, są to: samodzielność, odpowiedzialność i umiejętność współpracy.
Czemu to takie ważne? Ćwierć wieku moich doświadczeń i obserwacji w pracy pedagogicznej z dzieckiem w wieku przedszkolnym, pozwoliło mi wyciągnąć wniosek o coraz mniejszej samodzielności dzieci. Wynika to wprost ze stylu wychowania dziecka w rodzinie, a także ze zmian społeczno kulturowych. Kontekst społeczny ma związek ze zmniejszonym poczuciem bezpieczeństwa – współczesne dzieci nie bawią się już same na podwórkach, placach zabaw, gdzie w naturalny sposób, w grupie zróżnicowanej wiekowo, stawały przed wyzwaniami, doświadczały sukcesów i porażek, podejmowały swoje pierwsze dziecięce decyzje i brały za nie odpowiedzialność. Budowały samodzielność. Aspekt kulturowy związany z naszym położeniem geograficzno-historycznym, niesie ze sobą bagaż nadopiekuńczości, a dominujący model rodziny: dwa plus jeden- sprzyja nadmiernej koncentracji nad pociechą i wyręczaniu jej w wielu czynnościach, do wykonywania których ma już gotowość . Dziecko, któremu nie damy szansy na stosowną dla jego wieku samodzielność nie buduje wiary w swoje możliwości oraz poczucia własnej wartości. I tu właśnie świadomy pedagog stawia sobie pytanie – jak efektywnie wspierać ten obszar rozwoju dziecka, jak pozyskać sprzymierzeńców w rodzicach czy uczestniczących w wychowaniu dziecka dziadkach, jak starania te uczynić atrakcyjnymi ?
Walorem nierozerwalnie związanym z samodzielnością jest odpowiedzialność. To niezwykle ważne aby zawsze łączyć samodzielność z odpowiedzialnością. Już dziecko winno rozumieć, że każde zachowanie, każdy czyn, podjęta decyzja, przynoszą jakiś skutek, rodzą konsekwencje. Czasem miłe i oczekiwane, a czasem niemiłe, niepożądane, przykre. Pozwalając dziecku na podejmowanie nawet najprostszych decyzji przyzwyczajajmy je do ponoszenia konsekwencji za ich skutki. To kształtuje zdolność przewidywania, charakter, buduje poczucie odpowiedzialności. Nadopiekuńczość i źle rozumiane wychowanie „bez stresu” powoduje , że często dajemy dziecku prawo do dokonywania wyboru lecz jeśli skutki tego wyboru nie są miłe – usprawiedliwiamy je przyczynami zewnętrznymi – zamiast wprost –wytłumaczyć je nietrafnością podjętej decyzji. Koncepcja daltońska uczy kształtowania odpowiedzialności za siebie i innych, uświadamiania sobie konieczności ponoszenia konsekwencji swoich czynów, wspiera nabywanie umiejętności i postaw społecznych, stosowanie się do zasad i reguł, nawiązywanie więzi z otoczeniem, rozumienie potrzeby szanowania drugiego człowieka wraz z jego odmiennością i indywidualnością. W planie daltońskim samodzielność rozumiana jest jako znajdywanie rozwiązania, wykonywanie zadania. Samodzielność wzmacnia motywację.
Kształtowanie postaw społecznych, konstruowanie więzi z otoczeniem społecznym, budowanie na tym fundamencie umiejętności współpracy, to trzeci filar koncepcji.
Współpracę w planie daltońskim rozpatrujemy w aspekcie społecznym oraz dydaktycznym.
Społeczne rozumienie tego pojęcia dotyczy wzajemnego szacunku, akceptowania i doceniania inności, odrębności, wyrozumiałości wobec potrzeb inne niż nasze. Budowanie świadomości i ukazywanie w praktyce jaki potencjał niesie w sobie możliwość czerpania z indywidualnych różnic./ Każdy praktyk edukacji przedszkolnej doceni, kiedy dzieci zrozumieją jak ważne jest nie przeszkadzać sobie nawzajem. To ważny element umiejętności współpracy w kontekście społecznym.Bazową umiejętnością na której możemy zbudować wartościową społecznie współpracę, są kompetencje związane ze skutecznym komunikowaniem się. Warto temu aspektowi wychowania poświęcić sporo uwagi już od pierwszych lat życia – efekty jej nabycia są nie do przecenienia. Koncepcja zakłada także pracę w parach. Z założenia każde dziecko ma doświadczyć współdziałania z każdym dzieckiem z grupy. Ponieważ instynktownie najbardziej lubimy ludzi, którzy są do nas podobni – fizycznie lub mentalnie, często nie nawiązujemy relacji z tymi, którzy diametralnie się od nas różnią. A szkoda, ponieważ każdy ma coś do zaoferowania, a zetknięcie z innością otwiera umysł i poszerza horyzonty. Jeśli już w dzieciństwie stworzymy dziecku warunki do przekonania się że z każdym można współdziałać, stanie się to dla niego oczywistością, zbuduje w nim otwartość i tolerancję.
Współpraca w kontekście dydaktycznym, w ujęciu daltońskim, przewiduje planowe wykonywanie zadań w zespołach. W budowaniu tych zespołów bardzo pomocna jest teoria inteligencji wielorakich Howarda Gardnera. Członkowie grupy wnoszą swój potencjał, szczególne umiejętności, uzupełniają się wzajemnie. Praca w zespole ma pokazać, że wspólne osiąganie celu jest bardziej efektywne, a członkowie grupy mogą uczyć się od siebie w trakcie jego realizacji. Poszczególne dzieci mogą pełnić rolę liderów w zależności od swoich osobistych kompetencji. Uczą się pełnienia różnych ról w zespole – raz są liderem i innym zaś razem członkiem grupy.
W ostatnim ćwierćwieczu wychowanie w domu, rodzinie bardzo skupiło się na promowaniu indywidualności dziecka, stawiając je w centrum życia rodzinnego, często dostosowując najbliższe otoczenie do jego potrzeb . Świadome wychowanie, profesjonalna edukacja ma inne zadanie – przygotowuje dziecko do życia i funkcjonowania w świecie. To nie świat mamy dopasować do dziecka, ale dziecko przygotować do życia w świecie. Edukacja daltońska podkreśla, że naszym zadaniem jest wyposażenia dziecka w wiedzę i umiejętności techniczne oraz społeczne, z poszanowaniem zasady zapewnienia mu poczucia bezpieczeństwa, własnej wartości, niezależności, z treściami kształcenia dostosowanymi do indywidualnych potrzeb i możliwości, metodami nauczania wspierającymi radość z poznawania, odkrywania – uczenia się.
Nie poruszam w tym artykule aspektu artefaktów, które zaprojektowano współcześnie do realizacji Planu daltońskiego. „ Powieszenie tablic, pomocy, elementów wizualizacji koncepcji daltońskiej nie jest realizacją planu daltońskiego. Praca zgodna z koncepcją wymaga głębokiej refleksji pedagogicznej, rozpoznania i rozumienia potrzeb dziecka w kontekście współczesnego świata i niesionych przez niego wyzwań, świadomym planowaniu materiału, współpracy pedagogów – nauczycieli w budowaniu atmosfery oraz materialnego środowiska dydaktycznego” (Roel Rohner – wypowiedź w trakcie Ogólnopolskiej Konferencji Koordynatorów i Dyrektorów, Łódź , 2015-11-20).
Podjęcie wyzwania pracy wg koncepcji daltońskiej wymaga od członków rady pedagogicznej refleksyjności, autentycznej, szczerej potrzeby zaproponowania dziecku warunków i środków do harmonijnego, holistycznego rozwoju. Wymaga czasu, współpracy, stałej wymiany pomysłów i przemyśleń. Świadomości, że podjęło się wyzwanie na wiele lat. Wymaga pokory.
Nim Rada Pedagogiczna Przedszkola 55 w Łodzi podjęła decyzję o rozpoczęciu procesu certyfikacji daltońskiej, przez półtora roku zapoznawała się z literaturą przedmiotu, tą historyczną – źródłową (ciekawostka: mamy egzemplarz polskiego wydania książki Helen Parkhurst z 1928 roku, oraz opracowanie koncepcji, autorstwa Henryka Rowida „System daltoński” z 1929 roku) jak i współczesną ‘Pedagogika planu daltońskiego” Roela Röhnera i Hansa Wenke, artykuły w czasopiśmie „Wychowanie w Przedszkolu”. Wiele inspiracji czerpałyśmy i nadal to czynimy z bloga Roela Röhnera (http://daltonroel.blogspot.com/) oraz opracowań umieszczonych na stronie internetowej Polskiego Stowarzyszenia Daltońskiego. Wszystkie nauczycielki zapoznały się z koncepcją inteligencji wielorakich Howarda Gardnera, poprzez uczestnictwo w cyklu szkoleń i warsztatów. Wdrożyłyśmy pracę z wykorzystaniem teorii inteligencji wielorakich do naszej praktyki przedszkolnej. Obserwowałyśmy i analizowałyśmy potrzeby naszych wychowanków i szeroko rozumianego środowiska.
Na tej podstawie uznałyśmy, że chcemy wiedzieć więcej i pragniemy podjąć trud zdobycia certyfikatu placówki daltońskiej. Przez dwa pełne lata uczestniczyłyśmy w szkoleniach, warsztatach i konferencjach organizowanych przez Stowarzyszenie Dalton Polska. Podlegałyśmy audytowi prowadzonemu przez certyfikowanych konsultantów stowarzyszenia. Nasza decyzja była przemyślana i świadoma, ukierunkowana na rozwój. Wiemy, że jest to decyzja na wiele lat naszej pracy, wymagająca ciągłej refleksji i doskonalenia.
Dowodem uznania ale przede wszystkim zaufania do jakości i wysokiego standardu naszej pracy, jej ukoronowaniem, było przyznanie i wręczenie Certyfikatu Placówki Daltońskiej. Miało to miejsce 20 listopada 2015 roku w Łodzi, w trakcie Ogólnopolskiej Konferencji Koordynatorów i Dyrektorów Placówek Daltońskich. To ogromna radość i satysfakcja, gdyż jesteśmy pierwszym i jedynym w Łodzi przedszkolem posiadającym ten certyfikat. Jest to również duże wyzwanie i zobowiązanie, gdyż certyfikat nie jest przyznawany na zawsze. Podlegamy dalszemu audytowi i monitorowaniu jakości naszej pracy.
Mamy także świadomość, że mimo kilku lat szkoleń, zdobywania wiedzy i umiejętności, jesteśmy wciąż na początku naszej drogi i musimy nieustannie się rozwijać, poddając refleksji i poszukiwaniu najefektywniejszych rozwiązań.
Koncepcja daltońska jest propozycją dla tych nauczycieli i placówek, którzy mają chęć świadomie kreować edukację sprzyjającą dziecku, są gotowi na zmianę mentalną, na propagowanie wartości edukacji daltońskiej w środowisku. Jest to droga dla świadomych, refleksyjnych i wytrwałych nauczycieli. A, że takich nie brak – zachęcam do kontaktu z Polskim Stowarzyszeniem Dalton. (http://www.dalton.org.pl/)
Poniżej przykładowe aranżacje przestrzeni wg koncepcji daltońskiej.

Artykuł z „Dobre Praktyki” nr 13 listopad-grudzień Innowacje w edukacji

Wczesna nauka czytania i zapobiegania dysleksji rozwojowej u dzieci w wieku przedszkolnym- realizacja innowacji pedagogicznej „Będę kochać czytać”

Od kilku lat w naszym przedszkolu wdrażamy na coraz większą skalę metodę wczesnej nauki czytania i zapobiegania dysleksji rozwojowej u dzieci opracowaną przez profesor Jadwigę Cieszyńską.

Jesteśmy pierwszą w Łodzi placówką przedszkolną, która zainteresowała się autorska koncepcją profesor Cieszyńskiej i rozpoczęła jej stopniowe wdrażanie w codziennej pracy z dziećmi.

Istotą tej metody jest przede wszystkim zapobieganie dysleksji rozwojowej, czyli specyficznym trudnościom w czytaniu i pisaniu. Polega ona na systematycznym prowadzeniu ćwiczeń percepcji wzrokowej i słuchowej u dzieci oraz pamięci wzrokowej i słuchowej. Dzieci uczą się m.in. wyróżniać szczegóły w obrazkach, zapamiętywać i opisywać podobieństwa i różnice w wyglądzie przedmiotów, postaci, ilustracji. Układają z pamięci coraz trudniejsze ciągi obrazków lub przedmiotów w/g podanego wcześniej wzoru.Rozpoznają i określają źródła różnorodnych dźwięków pochodzących z otoczenia, pojazdów, urządzeń, instrumentów muzycznych, odgłosów zwierząt i innych.

Dodatkowo wykonują wiele ćwiczeń i zabaw doskonalących koordynację wzrokowo-ruchową, która jest niezbędna do osiągnięcia umiejętności pisania.

Istotnym elementem metody prof. Cieszyńskiej jest wczesne wprowadzenie do edukacji dzieci trzyletnich, samogłosek i sylab. Dzieci uczą się je wyróżniać w zabawach słuchowych i odczytywać w formie literowej.Po kilku latach doświadczeń wiemy, że dzieci są zainteresowane literami i szybko opanowują umiejętności rozpoznawania ich i odczytywania. W miarę rozwoju możliwości opisane powyżej ćwiczenia kontynuowane są w coraz trudniejszych wersjach. Stopniowo zanim dzieci dojdą do grupy „0”, w której często po raz pierwszy rozpoczynały naukę czytania i pisania doskonale znają wszystkie litery alfabetu oraz odczytują bardziej złożone sylaby, pojedyncze wyrazy, a nawet krótkie zdania.

Cała metoda prof. Cieszyńskiej potocznie utożsamiana jest z sylabowa nauką czytania i pisania. Ważne jest w niej to, aby przedwcześnie nie głoskować z dziećmi, czyli nie wyróżniać w wyrazach kolejnych głosek tylko sylaby.

Do realizacji programu prof.Cieszyńskiej wykorzystujemy serię książeczek do wczesnej nauki czytania pt: „Kocham czytać” tej samej autorki oraz różnorodne pomoce dydaktyczne( gry, książki – oparte na czytaniu metodą sylabową, pomoce dydaktyczne wykonywane przez nauczycielki naszego przedszkola )

Nauczycielki naszej placówki opracowały innowację pedagogiczną „Będę kochać czytać” opartą na założeniach koncepcji prof. Jagody Cieszyńskiej , autorki programu „Krok po kroku jak zapobiegać dysleksji rozwojowej u dzieci” oraz koncepcji wczesnej nauki czytania pt ”Kocham czytać”. Treści innowacji stanowią uszczegółowienie wybranych obszarów Podstawy Programowej, w szczególności dotyczących rozwijania u dzieci funkcji i procesów umysłowych mowy oraz umiejętności czytania.

Z naszych dotychczasowych działań i obserwacji wynika jasno, że włączenie do edukacji założeń Cieszyńskiej przynosi znacznie lepsze efekty na poziomie rozwoju funkcji umysłu, które warunkują w przyszłości dobre umiejętności czytania i pisania u dzieci.

Innowacja pedagogiczna „Będę kochać czytać” Joanna Poselt, Agnieszka Prusinowska,Anna Matusiak -Ziopaja

Chcę być samodzielny

Samodzielność jako potrzeba rozwojowa
W momencie urodzenia człowiek jest w porównaniu z innymi istotami najbardziej niesamodzielny i uzależniony od pomocy otoczenia. Jednak już od pierwszych dni życia zaczyna swą konsekwentną drogę ku niezależności i pełnej autonomii. Samodzielność jest potrzebą rozwojową każdego dziecka. Poprzez podejmowanie prób i gromadzenie doświadczeń stopniowo opanowuje niezbędne w życiu umiejętności, rozwija swoje możliwości, poznaje własną odrębność i kształtuje tożsamość.
Samodzielność jest cechą, która rozwija się etapami i przechodzi od niższych do wyższych form. Pierwsze jej oznaki pojawiają się u dziecka około pierwszego roku życia, kiedy próbuje ono pokonać trudności przy chodzeniu, spożywaniu posiłków, myciu itp. Wraz z wiekiem rozszerza się zakres działań samodzielnych, w których dziecko nie tylko nie żąda pomocy, ale i wyraża protest oraz bunt w przypadku, gdy chce się udzielić mu jej wbrew jego woli. Dążenie do samodzielności jest jednak trudne dla malucha, gdyż z jednej strony bardzo chce – co wyraża w formie werbalnej: „Ja sam/sama” – a z drugiej ma wiele obaw, bo każda czynność wymaga dużego wysiłku i długiego treningu. I tu pojawia się niezwykle ważna rola otoczenia, które samodzielność dziecka może rozwijać lub ograniczać, a nawet tłumić.
Dziecko żyje w relacji z innymi ludźmi, dorośli są mu potrzebni do rozwoju i od nich zależy, czy będzie miało okazję doświadczyć różnych sytuacji, a tym samym nauczyć się, jak w nich postępować. Tymczasem wielu rodziców przeżywa wyraźne trudności w pozwalaniu pociechom na samodzielne działanie, argumentując to tym, że:
• zrobi sobie krzywdę,
• jest to dla niego za trudne,
• zajmuje to zbyt dużo czasu,
• brak mi cierpliwości,
• jest jeszcze takie małe,
• jeszcze się w życiu napracuje.
Nadmiernie troskliwi dorośli pragną uchronić dzieci przed wszelkimi trudnymi sytuacjami i negatywnymi emocjami. Stąd bierze się skłonność do wyręczania przedszkolaków. Najpierw dotyczy to czynności samoobsługowych (dopinanie samodzielnie zapiętych kurtek, poprawianie czapek, zakładanie butów itp.), a później rzecz podobnie się ma w przypadku samodzielnego poszukiwania rozwiązania własnych problemów. Rodzice często biorą sprawy dzieci w swoje ręce i np. dzwonią do rodziców koleżanek, żeby wyjaśnić rówieśnicze konflikty. Take zachowanie nie sprzyja rozwojowi dzieci i nie pozwala im dorosnąć. Wychowywać dziecko mądrze to stawiać mu wymagania, oczywiście odpowiednie do wieku i możliwości. Wychowywać to zrezygnować z wyręczania, pozwolić na zmaganie się z własnymi problemami, na uczenie się na błędachAspekty samodzielności w wieku przedszkolnym samodzielność dziecka przejawia się w trzech .aspektach:
Samodzielność praktyczna -ujawnia się w wykonywaniu codziennych czynności na rzecz samego siebie lub potrzeb rodziny. Pozwala na radzenie sobie z czynnościami samoobsługowymi oraz wykonywanie obowiązków związanych z pracami porządkowymi i gospodarczymi.

Samodzielność umysłowa- polega na umiejętności podejmowania decyzji i rozwiązywania problemów podczas zabawy oraz nauki.

Samodzielność społeczna – przejawia się w umiejętności współdziałania z rówieśnikami i opiekunami, porozumiewania się z nimi oraz brania odpowiedzialności za podejmowane decyzje społeczne.
Dlaczego warto wspierać dzieci w rozwoju samodzielności od najwcześniejszych
Uczenie małych dzieci czynności samoobsługowych opłaca się stokrotnie i ma głęboki sens, gdyż w dużej mierze wpływa na sukcesy w ich dalszej edukacji. Jeżeli np. dziecko samo umyje i wytrze ręce, założy kapcie czy zadba o porządek wokół siebie, doznaje przyjemności – ma poczucie, że wykonało coś pożytecznego, jest chwalone i odczuwa komfort wygody. Te wspaniałe doznania są w dalszej kolejności przenoszone na sytuacje zadaniowe, także w dziedzinie aktywności intelektualnej. Przekonanie o możliwościach efektywnego działania pozwala dziecku odważnie wybierać zadania i wkładać wiele trudu w ich realizację, a także konsekwentnie dążyć do postawionego sobie celu.
Wszystko, co przedszkolak wykona własnymi rękami, do czego dojdzie własną myślą, co przeżyje – buduje jego umiejętności, wiedzę o sobie i innych oraz o świecie. Dziecko, poznając efekty własnej działalności, jest konfrontowane ze swoimi możliwościami. Czerpie również ze swojego działania satysfakcję i buduje poczucie sprawczości.
Z kolei dziecko wyręczane w czynnościach samoobsługowych jest nadmiernie uzależnione od osób dorosłych i w efekcie ma niskie poczucie własnej wartości oraz trudności z samodzielnym podejmowaniem innych działań. Ograniczenie samodzielności praktycznej przedszkolaka uwidacznia się we wszystkich obszarach jego funkcjonowania. Nadmierne uzależnienie od dorosłych utrudnia dziecku działanie w świecie zewnętrznym i w konsekwencji hamuje odwagę, dociekliwość i ciekawość poznawczą
Sposób wykonywania czynności samoobsługowych i porządkowych przenosi się na czynności intelektualne. Analiza dziecięcych zachowań wskazuje bowiem, że:
• dzieci, które marudzą i ociągają się przy każdej czynności samoobsługowej, przenoszą ten styl zachowania na sytuacje zadaniowe typu dydaktycznego, np. zbyt wolno układają przedmioty potrzebne do zajęć, zwlekają z wykonywaniem poleceń itp.,
• dzieci, które sieją wokół siebie bałagan są zwykle równie niestaranne w realizacji zadań typu intelektualnego, ciągle czegoś szukają, przestawiają i są tym tak pochłonięte, że tracą z pola widzenia sens zadania,
• dzieci, które przy wykonywaniu czynności samoobsługowych dopraszają się pomocy (chociaż przy niewielkim wysiłku mogłyby poradzić sobie same) przenoszą ten nawyk na sytuacje zadaniowe, nadmiernie okazując swoją bezradność i stale oczekując pomocy dorosłego.
Samodzielność w domu, w przedszkolu i szkole
Pierwszym i najbardziej odpowiedzialnym środowiskiem, pierwszą „szkołą edukacji usamodzielniającej” jest dom rodzinny dziecka. Od postaw wychowawczych, jakie prezentują rodzice i stosowanych przez nich metod zależy najwięcej. Wystarczy zapewnić warunki do samodzielnego wykonywania zwykłych, codziennych czynności, zachęcać i życzliwie towarzyszyć, aby móc wspierać malucha, gdy zajdzie taka potrzeba. Rodzice są znaczącymi osobami w życiu dziecka, ich zainteresowanie i radość okazana z powodu choćby niezdarnie zawiązanego szalika stanowi dla dziecka najlepszą motywację. Z kolei nadmierne chronienie przed trudnościami, ułatwianie działań i podawanie gotowych rozwiązań może spowodować ukształtowanie się u pociechy postawy wyuczonej bierności, poczucia bezradności i nawyku stałego szukania pomocy osób dorosłych.
Kolejnym etapem na drodze ku samodzielności jest przedszkole. Nauczycielki systematycznie, każdego dnia stwarzają sytuacje sprzyjające usamodzielnianiu się dzieci w zakresie samoobsługi, jak i w obszarze samodzielnego myślenia i komunikowania się z otoczeniem, rozwiązywania problemów czy budowania właściwej samooceny.
Poziom i zakres samodzielności osiągnięty w przedszkolu w dużym stopniu warunkuje funkcjonowanie dziecka w roli ucznia. Dzieci o dużej samodzielności, wkraczając w progi szkoły, zyskują opinię uczniów niezależnych i zaradnych. Postrzegane są jako dobrzy organizatorzy aktywności grupy rówieśniczej, potrafią nawiązywać relacje z nauczycielem. Są też koleżeńskie i nastawione na pomoc innym. Przejawiają większą aktywność na lekcji, cechuje je dociekliwość, czego przejawem są zadawane pytania. Odważnie wyrażają też swoje zadanie.
3 i 4 latek potrafi:
• rozsunąć zamek w bluzie/kurtce
• rozpiąć ubranie zapięte na zatrzaski
• mieszać łyżeczką w kubeczku/misce
• zdjąć luźną bluzę wkładaną przez głowę i rozpięte części ubrania
• odkręcić i zakręcić kran
• załatwić się do toalety i spuścić wodę
• odkręcić kran i nalać wodę do kubka
• włożyć skarpetki
• nadziać jedzenie na widelec i wziąć do ust
• zgłaszać potrzeby fizjologiczne
• włożyć półbuty z pomocą dorosłego
• włożyć kapcie
• włożyć kurtkę lub bluzę rozpinaną z przodu
• zjeść samodzielnie posiłek, posługując się łyżką i widelcem
• umyć samodzielnie twarz i ręce
• włożyć spodnie
• włożyć przez głowę luźną bluzę
• wydmuchać samodzielnie nos w chusteczkę 5 i 6 latek potrafi:
• zapiąć i rozpiąć ubranie na guziki
• ma zwyczaj mycia rąk przed jedzeniem
• potrafi się podetrzeć po załatwieniu toalety
• w kąpieli myje się samo
• zapiąć pasek lub buty z klamerką
• przewlec pasek przez szlufki
• nałożyć pastę na szczoteczkę
• samodzielnie umyć zęby
• zapiąć ubrania na zatrzaski
• włożyć rękawiczki
• wiązać sznurowadła
Wspieranie przez osobę dorosłą samodzielności dziecka odbywa się poprzez:
• budowanie bezpiecznej relację z dzieckiem
• budowanie poczucia wartości dziecka poprzez docenianie, chwalenie,
• okazywanie szacunku dla wysiłku dziecka
• wyznaczanie swoich granic i respektowanie granic dziecka
• mówienie o własnych uczuciach i oczekiwaniach
• dawanie dziecku możliwości wyboru; ;
• uważne słuchanie dziecka
• nie wyręczanie i nie spiesznie się z dawaniem rozwiązania, pomocy
• umiejętnym wycofywaniem swojej pomocy, obecności w miarę postępów i konsekwencji zachowa
Naukę samodzielności można porównać do jazdy na rowerze – gdy nadejdzie stosowny czas, należy puścić kijek.

Jeśli zrobimy to w odpowiednim momencie, jeśli pozwolimy dziecku na samodzielną jazdę, otworzymy przed nim szeroką i prostą drogę w dorosłość.

Z samodzielnego dziecka wyrośnie samodzielny dorosły!

Język obcy bez pisania i czytania

Język obcy bez pisania i czytania

Program nauczania języków obcych zakłada opanowanie języka zarówno w mowie, jak i piśmie. Jednakże w pierwszych latach nauki tylko niewielki procent lekcji języka obcego przeznaczony jest na czytanie i pisanie. Na tym etapie edukacji dzieci jeszcze uczą się czytać i pisać w języku ojczystym, ciągle sprawia im to trudności i zabiera dużo czasu. Co w takim razie zrobić, by usprawnić proces nauki języka obcego przez najmłodszych?

Język pisany i język mówiony

Nauka mówienia w języku ojczystym, łatwa i naturalna, zawsze poprzedza naukę czytania i pisania, która wymaga formalnej edukacji, pomocy nauczyciela oraz pewnej dojrzałości umysłowej. Niektóre dzieci samodzielnie uczą się czytać, ale do nauki pisania na ogół potrzebują instrukcji. Sama czynność odwzorowania znaków na papierze nie jest możliwa bez koordynacji wzrokowo-ruchowej ręki, którą dziecko dopiero rozwija. Nauka języka obcego w przedszkolu w ogóle nie przewiduje pisania i czytania.

Innym powodem, dla którego często rezygnuje się z nauki czytania i pisania na wczesnych etapach nauki języka obcego przez dzieci, jest duża rozbieżność między pisownią i wymową, tak jak w przypadku języka angielskiego. Język francuski i niemiecki mają bardziej uporządkowane zależności między pisownią i wymową, ale i tak równoczesna nauka języka w mowie i piśmie jest trudna. Pisownia często przeszkadza w nauce wymowy, ponieważ uczący się obcego języka czytają wyrazy tak, jakby czytali je w swoim języku.

Francuskie mais, hiszpańskie general, niemieckie zeit, czy angielskie first dla Polaka powinny brzmieć [majis, ge’neral, zenit, first], podczas gdy poprawna ich wymowa brzmi [me, hene’ral, cajt, feest].

Z tego powodu wielu nauczycieli języków obcych rozpoczyna naukę od tak zwanego „okresu bezpodręcznikowego”, w którym starają się skupić uwagę dzieci tylko na dźwiękach poznawanego języka poprzez słuchanie i mówienie. Forma pisana może sugerować błędną wymowę. Niektóre litery nie są wymawiane, a tę samą literę często wymawia się na wiele różnych sposobów.

W języku angielskim nie wymawia się wyraźnie litery „r” w wyrazach car, bar, court, first, teacher, doktor. Litera „a” wymawiana jest na wiele różnych sposobów, inaczej w map, apple; inaczej w car, bar; i jeszcze inaczej w made, care, bare.

Jeszcze trudniejsze jest pisanie i czytanie w takich językach jak arabski czy chiński, gdzie uczeń musi poznać zupełnie nowe znaki. W przypadku tych języków nawet dorośli często nie uczą się pisać i poprzestają na języku mówionym.

Rezygnacja z pisania i czytania jest, więc podyktowana wieloma czynnikami i w żaden negatywny sposób nie wpływa na naukę języka. Wręcz przeciwnie, pozwala uczniom skupić się na słuchaniu i mówieniu, które są wykorzystywane w klasie do bezpośredniej komunikacji i są podstawowym celem nauczania języka obcego. Skupienie się na języku mówionym w pełni wykorzystuje predyspozycje dzieci, które są doskonałymi słuchaczami, potrafią świetnie naśladować obce dźwięki, nie boją się eksperymentować ani robić błędów.
Najpierw słuchanie

Słuchanie jest pierwszą nabywaną sprawnością językową i podstawą, od której dziecko zaczyna naukę języka ojczystego. Używanie języka do komunikacji nie jest możliwe bez rozumienia tego, co się słyszy. Dzieci rozumieją, co się do nich mówi, na długo przed tym , nim zaczną mówić. Dorośli dużo mówią do dziecka, ale nie wymagają, żeby odpowiadało, wystarczy, że odpowiednio reaguje. Pierwsze wypowiedzi dziecka są bardzo krótkie i często zrozumiałe tylko dzięki kontekstowi. Dorośli starają się zrozumieć dziecko, interpretują i rozbudowują jego krótką wypowiedź do pełnego zdania, a dziecko tylko potwierdza albo – w miarę swoich możliwości – próbuje powtarzać rozbudowana odpowiedź.

Dziecko: Tata ajci.
Matka: Tak, tata wychodzi.
Dziecko: Niania ajci.
Matka: Niania też chce iść na spacer? Tak? Ale Niania jest chora. Niania nie może iść na spacer.
Dziecko: Niania nie może.
Matka: Tak, Niania nie może.
Dziecko: Nie może ajci. Nie może ajci.

Nauka języka obcego w naturalnych warunkach, tak jak w przypadku dzieci imigrantów, przebiega bardzo podobnie. Rolę rodzica przejmują często rówieśnicy, od których dziecko się uczy, na początku tylko uczestnicząc w zabawach i słuchając. Te same warunki sprzyjają nauce języka obcego w przedszkolu. Nauczyciel używa języka obcego, a dzieci słuchają i reagują. Pierwsze próby wypowiedzi polegają głównie na powtarzaniu za nauczycielem, używaniu wyuczonych na pamięć formułek, takich jak powitania, lub recytowaniu wierszyków i śpiewaniu piosenek.

Słuchanie nie jest pasywne. Słuchając, dziecko rozwija umiejętność słuchania ze zrozumieniem, w czym nauczyciel mu pomaga poprzez mimikę, gesty, użycie pomocy wizualnych i kontekstu. Słuchając, dziecko uczy się także słownictwa, poprawnej składni i przede wszystkim wymowy. Nauczyciel staje się modelem dla uczniów zarówno w zakresie brzemienia poszczególnych wyrazów, jak i całych wypowiedzi, dlatego ważne jest zadbanie o poprawną wymowę i dobór języka dostosowany do poziomu dzieci.

Przy słuchaniu dziecko powinno być aktywne. Najlepsze efekty przynosi słuchanie, które ma jasno określony cel i w które dziecko jest zaangażowane zarówno umysłowo, jak i fizycznie. Nauczyciel pomaga w zrozumieniu przed słuchaniem i po słuchaniu. Przygotowanie dziecka do słuchania polega na wytłumaczeniu zadania i ewentualnie na przypomnieniu potrzebnego do zadania języka lub na wyjaśnieniu kontekstu. Jeśli dzieci mają słuchać i kolorować obrazki według instrukcji nauczyciela, można powtórzyć nazwy kolorów. Jeśli dzieci mają słuchać dialogu, można im powiedzieć, kim są rozmawiające osoby i gdzie się znajdują.

Odpowiednie przygotowanie i jasne zadanie pomaga dziecku słuchać, ponieważ wie ono, na czym skupić uwagę. Najważniejsze jest, żeby uczyć, a nie testować. Zadanie powinno być łatwe do wykonania i na odpowiednim poziomie. Czasem może to tylko być zaznaczenie na rysunku wymienionych w dialogu przedmiotów, ułożenie obrazków w odpowiedniej kolejności, wybranie jednej z dwóch ilustracji lub udzielenie odpowiedzi na jedno pytanie. Jeśli dzieci wysłuchały historyjki, nauczyciel może porozmawiać o jej treści po polsku.
Istotne jest odpowiednie podejście dzieci do słuchania. Musza wiedzieć, ze nie polega ono na zrozumieniu każdego słowa. Zadania dostosowane do ich poziomu powinny budować ich pewność siebie, odczucie satysfakcji, radość, a nie stresować. Słuchanie ze zrozumieniem jest najłatwiej osiągalnym sukcesem dla dziecka uczącego się języka w przedszkolu. Dziecko nie musi odpowiadać na wiele pytań, aby pokazać, że zrozumiało. Wystarczy, że wykona zadanie.

Katarzyna Krzemińska na podst. artykułu w „Bliżej przedszkola”

Ciekawe strony internetowe

http://www.superkid.pl
Serwis edukacyjny dla dzieci i rodziców. Dzieci znajdują tutaj bajki, kolorowanki, rymowanki, zabawy uczące , poszerzające wiedzę o świecie.

http://czasdzieci.pl/
Portal zawiera strefę dla dziecka, w którym znajduje się wiele ciekawych propozycji zabaw, gier i działań dla dziecka.

http://www.inspirander.pl/inspiracje
Portal dla rodziców i dzieci. Zawiera pomysły i zabawy, inspiracje dla dzieci, pomysły na zabawy z dzieckiem. Porusza ponadto takie tematy, jak: dieta, rozwój, urodziny dziecka, pomysły na święta, przepisy dla dzieci, wychowanie dziecka.

www.dla-dzieci.com.pl
Portal dla dzieci, rodziców i wychowawców – wiele ciekawych artykułów dla rodziców, gier i zabaw dla dzieci, zagadki umysłowe, kolorowanki, zajęcia plastyczne.

http://dladzieci.pl/gry.html
Serwis dla rodziców i dzieci. Zawiera 400 bezpiecznych zabaw bez przemocy dla dzieci 2-6-letnich. Prosty, przyjazny dzieciom, opracowany z rodzicami i pedagogami. Dobry sposób na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem.

www.buliba.pl
Strona dla dzieci w wieku od 2 do 8 lat zawierająca wiele gier i zabaw edukacyjnych, twórczych, zręcznościowych, gry na spostrzegawczość, a także gry polegające na segregowaniu przedmiotów. Można tam znaleźć również gotowe do wydrukowania zaproszenia, kolorowanki, czy bileciki do prezentów

www.ciufcia.pl
Strona przeznaczona jest dla małych dzieci i rodziców. Zawiera ponad 130 zabaw zaprojektowanych przez psychologów, tak by wspierać komunikację rodziców z małymi dziećmi oraz rozwijać ich wszechstronny rozwój

www.barbie.com
Oficjalna strona lalki Barbi. Można wybrać się z Barbi na zakupy, poprzymierzać ciuchy, poczatować z jej przyjaciółmi, zwiedzić jej dom i poznać wiele innych sekretów Barbi. Na stronie także gry flash on-line dla dzieci.

www.kolorowe-obrazki.pl
Całkiem spory wybór wysokiej jakości kolorowanek dla dzieci. Zwierzęta: ssaki, płazy, gady, ptaki, ryby, owady, dinozaury. Rośliny: owoce, warzywa, kwiaty, grzyby. Pojazdy: samochody, samoloty. Kolorowanki edukacyjne: literki (alfabet), cyferki. Labirynty, mandale, przedmioty, Kolorowanki świąteczne: Boże Narodzenie, Wielkanoc.

www.strefadzieci.net
Strefa dzieci to serwis, w którym każdy rodzic znajdzie inspirację na kreatywne spędzenie czasu z dzieckiem, a każde dziecko znajdzie coś dla siebie.

www.smerfowo.com
Smerfy zapraszają do wspólnej zabawy. Na tej stronie możesz oglądać bajki z Smerfami, grać w smerfowe gry, oglądać i ściągać obrazki i animacje, a także wydrukować kolorowanki.

www.zoodladzieci.pl
Rozrywkowo-edukacyjna strona dla dzieci. Wirtualne zoo, w którym dzieci mogą zobaczyć filmy o różnych zwierzętach, obejrzeć bajki, pomalować kolorowanki czy też zagrać w gry.

www.babyradio.pl
Internetowe radio dla najmłodszych, które stworzyła grupa rodziców pracujących w stacjach radiowych. BabyRadio ma na celu stymulować rozwój dzieci przez muzykę, słowo i dobrą zabawę.

Darmowe kolorowanki do wydrukowania. Cała masa bajkowych postaci i bohaterów znanych dzieciakom.

www.bajeczkinadobranoc.pl
Bajeczki na dobranoc są po to by ułatwić rodzicom usypianie dzieci. Jest to miejsce gdzie rodzice znajdą dla swoich maluszków najlepsze i najciekawsze bajki polskie i zagraniczne dla dzieci.